Austria
Jeśli nie chcemy wyjeżdżać daleko, a mamy ochotę pojeździć na dobrze zaśnieżonych stokach na prawdziwie europejskim poziomie, powinniśmy wybrać się do Austrii, w Alpy. Narciarze, zwolennicy austriackich stoków wiedzą, że najlepiej jeździ się w Kutzbühel, Bischofschofen, Kaprun, Innsbruck, czy też w Garmisch-Parten-Kirchen, które co prawda znajduje się już po niemieckiej stronie granicy, ale pozytywnie zaskakuje jakością stoków. Jest także mnóstwo dużo mniejszych miejscowości, których możliwości przyjęcia turystów, jakość stoków – zwłaszcza, jeśli chodzi na przykład o ich oświetlenie, biją na głowę polskie czy słowackie miejscowości narciarskie. Dla miłośników narciarstwa ogromną frajdę da jeżdżenie na Tyrolu, którego góry należą do najwyższych.

Trasy zjazdowe przystosowane są do wszystkich turystów, od tych, którzy zaczynają do prawdziwych zawodowców. Stoki dzielą się na bardzo proste, zwane oślimi łączkami, o łagodnych zejściach, trudniejsze i bardzo trudne, które rozpoczynają się powyżej 3000 m i mogą liczyć nawet do 10 km długości zjazdu. Znajdziemy także stoki przygotowane do jazdy na snowboardzie oraz możliwości jazdy w bardzo głębokim śniegu, będziemy mogli pobiegać na trasach specjalnie przygotowanych do narciarstwa biegowego, a kiedy znudzi nam się jeżdżenie na nartach będziemy mogli wybrać się na lodowisko lub odpocząć w kompleksach spa, oddając się przyjemności leżenia w basenie czy saunie. Większość górskich miejscowości narciarskich znajduje się na wysokości około 1000 metrów n.p.m. Musimy, więc pamiętać, że ciśnienie będzie tam dość niskie i osoby, które trudno przystosowują się do takiego ciśnienia powinny wybierać zdecydowanie niższe partie gór (odpowiednim miejscem będzie np. Klagenfurt i jego okolice). Wybierając tą miejscowość na nasz wypoczynek będziemy mogli wybrać się na jeden dzień do Padwy czy Wenecji. Wszystkie wyjazdy możemy zaplanować i zorganizować na własną rękę. Najlepiej będzie jednak skorzystać z usług agencji regionalnych znajdujących się w Austrii czy skorzystać z biura podróży.
Ilość różnorodnych tras narciarskich sprawi, że każdy znajdzie coś dla siebie, zgodnego ze swoimi umiejętnościami. Jadąc do Insbrucka do wyboru będziemy mieli aż 80 różnych tras narciarskich z 60 czynnymi wyciągami. Wyciągi są przystosowane do tego, aby w szczycie sezonu przewieść nawet do 50 tysięcy narciarzy. Do dyspozycji mamy też aż 200 km tras do biegów narciarskich. Musimy jednak pamiętać, że wyjazd na narty w Alpy łączy się z nie małymi kosztami. Za karnet 3 dniowy do wykorzystanie na wszystkich trasach zapłacimy około 400 zł.
Szwajcaria
Wprawni narciarze stawiają na Alpy w Szwajcarii, mimo tego, że nie są tanie i nie wszystkie biura podróży oferują wyjazdy właśnie tam. Do wyboru mamy modne kurorty, takie jak Interlaken, Saint Moritz, Gstaad czy też Davos. Jeśli chcemy jednak zaoszczędzić trochę pieniędzy powinniśmy zdecydować się na wyjazd do mniejszych miejscowości, które również oferują świetnie przygotowane stoki i dają możliwość pojeżdżenia na lodowcu. W Szwajcarii zapłacimy nieco mniej niż w Austrii, a mimo to nasi rodacy nadal chętniej wybierają stoki austriackie, włoskie czy francuskie. Szwajcarskie stoki doceniają jednak właśnie Francuzi, którzy w dużym stopniu, zamiast swoich narodowych, a przy tym bardzo drogich stoków w np. Chamonix, wybierają stoki szwajcarskie. Jest to dowodem na to, że warto zastanowić się nad wyjazdem do Szwajcarii. Oczywiście, jeśli myślimy o wyjeździe za rozsądne pieniądze, bo jeśli chcemy wydać fortunę, to wówczas powinniśmy kierować się do modnych kurortów, które cenowo nastawione są na bardzo bogatych turystów. Jeśli możemy sobie pozwolić na takie szaleństwo to warto wybrać się do kurortu w zamku Palace Hotel w Gstaad, gdzie ceny są niezwykle wysokie (miejsce kosztuje od 800 zł do 6 tysięcy zł), ale za to urlop możemy spędzić w doborowym towarzystwie wielkich gwiazd.
Jednakże jak w każdym innym miejscu, do wyboru będziemy mieli różnorodne możliwości, od luksusowych ośrodków przeznaczonych dla turystów z bardzo zasobnym portfelem, do pensjonatów, z których korzystają mniej zamożni narciarze. Na pewno jednak nie da się tu nudzić. Kiedy poczujemy się zmęczeni narciarskimi rozrywkami, odpocząć będziemy w jacuzzi czy basenie, a także oddać się innym niż narty sportom, takim jak kręgle, tenis czy squash. Warto też spróbować lokalnej kuchni, a przede wszystkim tradycyjnego fondue, które cieszy się tu dużą popularnością.
Słowacja
Słowackie góry znane są z tego, że nie wydając fortuny możemy spędzić urlop na nartach w bardzo dobrych warunkach zarówno jeśli chodzi o przygotowanie stoków, jak również jeśli chodzi o ceny. Najsłynniejszą wśród narciarzy górą jest Choopok, który znajduje się w pobliżu miejscowości Jasna i mierzy aż 2043 metry n.p.m. Warunki narciarskie są lepsze niż w Polsce, stoki są lepiej przygotowane do przyjęcia dużej ilości turystów, no i jest taniej niż w Polsce, nie mówiąc już o porównaniu do Austrii czy Szwajcarii(karnet na wszystkie stoki kosztuje tutaj około 50 zł dziennie). Przekłada się to na jakość, bo porównać z warunkami alpejskimi czy szwajcarskimi Choopoka nie można, ale za to możemy do woli i w bardzo rozsądnych cenach cieszyć się tradycyjnymi słowackimi i czeskimi trunkami, zwłaszcza piwem, które smakuje tu wyśmienicie, a także słynną śliwowicą czy borowiczką. Wielu narciarzy wracając do domów z wyjazdów do Słowacji przywozi alkohole, które mają tu bardzo przyzwoite ceny.
Jeśli zależy nam na tym, aby nie wyjeżdżać daleko, możemy wybrać, Smokovec czy Strbske Pleso, które położone są po południowej stronie od polskich Tatr.
Sydney – największe miasto w Australii